Kwitnący czarny bez - kwiaty w zbliżeniu

Co symbolizuje czarny bez? Z jednej strony świat umarłych, z drugiej ochrona przed złem

Czarny bez to niepozorny krzew, który często spotykamy przy drogach lub w zagajnikach. Okazuje się, że z tą rośliną wiąże się wiele wierzeń i przesądów i może mieć niezwykłą moc. W jej wyjątkowe właściwości wierzyli już Słowianie i Celtowie. W późniejszych wiekach obrosła prawdziwym gąszczem mitów i przesądów. Odkrywamy sekrety czarnego bzu i jego symboliki.

Czarny bez towarzyszy nam od wieków

W Polsce, spacerując po obrzeżach miast i wsi, często mijamy rośliny, które nasi przodkowie darzyli niezwykłym szacunkiem i przypisywali im potężne znaczenie magiczne. Jedną z takich roślin jest czarny bez (Sambucus nigra), znany także jako bzina, bzowina, uzina, hyczka, kalinka, czy hebdziak. Już od czasów prehistorycznych jego jagody były częścią pożywienia, a w Polsce wzmianki o nich pojawiają się już w XIV wieku. Archeologiczne znaleziska, takie jak obecność nasion, dowodzą, że czarny bez był wykorzystywany już w epoce kamienia, co czyni go jedną z najstarszych roślin leczniczych. W dawnych czasach, kiedy świat realny mocno splatał się ze światem duchowym, wokół tej rośliny narastały liczne mity i praktyki magiczne, ponieważ samo leczenie postrzegano często jako magię.

Sprawdź, jakie właściwości lecznicze ma czarny bez

Co symbolizuje czarny bez?

Czarny bez to roślina o bogatej symbolice, głęboko zakorzeniona w naszej kulturze i wierzeniach. Uważano go za tzw. axis mundi, czyli oś świata, łączącą świat podziemny ze światem słonecznym. W jego korzeniach miały mieszkać podziemne istoty, o których przychylność należało zabiegać.

Słowianie czcili czarny bez

W mitologii słowiańskiej czarny bez był uznawany za święte drzewo duchów podziemia, posiadające zdolność pośredniczenia między śmiertelnikami a krainą zmarłych. Mówiono również, że błąkające się dusze, które nie mogły odnaleźć drogi do świata zmarłych, właśnie pod krzewem bzu znajdowały schronienie. Huculi wierzyli, że w krzaku czarnego bzu rosnącym w pobliżu chaty mieszka Dido (Dziad), dobry i uczynny duch, stróż domu i obejścia.

Celtycka nieskończoność życia

Dla Celtów czarny bez był krzewem świętym, oznaką nieskończoności życia. W kalendarzu druidów stanowił trzynaste i ostatnie drzewo roku, symbolizując zarówno śmierć, jak i odrodzenie. Wiązano go także z krukiem, symbolem leczenia i oczyszczenia, oraz z planetą Saturn, sprzyjającą pomyślności i żywotności. Niemiecka nazwa tego krzewu, „holunder”, nawiązuje do bogini Holdy, matki bogów, czczonej jako opiekunka ogniska domowego, patronka ludzi i roślin.

Kwitnący krzew czarnego bzu rosnący w cieniu
Z krzewami czarnego bzu od wieków wiąże się wiele wierzeń i przesądów / Fot. Pexels.com

Czarny bez – chronił i zapewniał obfite plony

Moc bzu często postrzegano dwojako – zarówno jako potężną roślinę ochronną, jak i taką, której należy się obawiać. Jego ciemne owoce były symbolem obfitości i płodności, a cała roślina symbolizowała ochronę i duchową moc. Często sadzono go w pobliżu domów, aby odstraszyć złe duchy i przynieść błogosławieństwo domownikom. Gałązka czarnego bzu powieszona nad drzwiami wejściowymi do domu miała gwarantować, że żadne zło do niego nie wejdzie. Rosnący w ogrodzie czarny bez chronił dom przed piorunami, a jego mieszkańców przed czarną magią. Krzewami bzu obsadzano również miejsca silne energetycznie, wierząc, że tam, gdzie rośnie, będzie wolne od piorunów. Czarny bez miał też chronić przed pokusą zdrady małżeńskiej.

Sprawdź, jakie przesądy związane są z kalią? Jednym zwiastuje śmierć, innych oczyszcza ze zła

Czarny bez – wierzenia i zwyczaje ludowe

W kulturze ludowej panował powszechny nakaz traktowania czarnego bzu z wielkim szacunkiem. Nie wolno było go wycinać, łamać ani ranić, chyba że uzyskano przychylność i pozwolenie. Nasi przodkowie, szamani, szeptuchy i druidzi nauczali, że surowce bzu pozyskuje się tylko za pozwoleniem drzewa. Śląski zwyczaj głosił, że przed odłamaniem gałązki należało złożyć dłonie, uklęknąć przed rośliną i poprosić ją o wybaczenie słowami: „Pani bzowino, daj mi trochę swego drzewa, a ja Ci dam trochę mego, gdy w lesie wyrośnie”. Wieśniacy jeszcze na początku XX wieku zdejmowali nakrycia głowy, przechodząc koło krzaka bzu, gdy ten rósł niedaleko domu. Pod bzem składano ofiary z potraw i napojów, a czasem polewano go również mlekiem.

Czarny bez miał potężną moc ochronną i leczniczą. Z jego drewna wytwarzano amulety mające chronić przed złą magią, a okładanie się jego gałęziami miało wypędzać złe moce. Odwracano rzucone klątwy, uderzając się po ubraniu gałązką bzu. Do ducha zamieszkującego krzew zwracano się o uzdrowienie, zawiązując na gałązce nitkę lub wstążkę i wypowiadając odpowiednią prośbę. Miejsce pod pniem było właściwym miejscem do zakopania przedmiotów użytych przy zaklinaniu choroby.

Owoce czarnego bzu
Owoce czarnego bzu wykorzystywane są w kuchni oraz medycynie naturalnej / Fot. Unsplash.com

Matki kładły chorujące dzieci pod krzewem bzu, wierząc, że demony dopomogą w ich uzdrowieniu. Wodę z kąpieli chorych dzieci wylewano na krzak bzowy, sądząc, że odbierze od nich chorobę złe, które tam spoczywa. Panna młoda dostawała w prezencie ślubnym dwie sadzonki bzu – jedną sadziła przy domu, drugą przy stodole, co miało chronić całe obejście przed nieszczęściami i przynieść szczęście młodej parze. Ciężarna kobieta całująca drzewo miała zapewnić dobre życie swojemu nienarodzonemu jeszcze dziecku. Potpourri z kwiatów czarnego bzu postawione w sypialni miało chronić przed koszmarami.

Wróżby z czarnego bzu

Wierzono także we wróżebną moc krzewu czarnego bzu. Jeśli bez jesienią ponownie zakwitł, zwiastowało to śmierć dzieci. Wiosenne uschnięcie krzewu, bez wyraźnej przyczyny, wróżyło suszę na polach i brak wody w studniach. Podczas Nocy Świętojańskiej, będącej dniem wróżb i czarów, wiejskie dziewczęta rzucały gałązki bzu na strzechy domów, aby dowiedzieć się, czy w tym roku wyjdą za mąż: jeśli gałązka się zatrzymała, był to znak pomyślny, jeśli spadła na ziemię, na zamążpójście trzeba było jeszcze poczekać.

Przesądy związane w tym magicznym krzewem

Mimo wielu pozytywnych wierzeń, z czarnym bzem wiązały się także liczne obawy i ostrzeżenia. Prawdopodobnie negatywne historie z nim związane są efektem ekspansji chrześcijaństwa, które dążyło do wykorzenienia lokalnych zabobonów. Według chrześcijańskich legend to właśnie na bzie powiesił się Judasz, co stanowiło wystarczający powód, aby w miarę możliwości unikać tej rośliny. Co więcej, na drewnie bzu rośnie grzyb nazywany „uchem Judasza” lub „uchem bzowym”, co stanowiło kolejne niechlubne powiązanie.

Dlaczego nie wolno wycinać czarnego bzu?

Złe postępowanie z czarnym bzem miało prowadzić do poważnych konsekwencji. Wykarczowanie dzikiego bzu lub jego wycięcie uważano za czyn świętokradczy, narażający na wielkie nieszczęścia, dolegliwości takie jak paraliż, gościec, połamanie lub uschnięcie ręki, a nawet śmierć. Wierzono, że pod krzakiem dzikiego bzu mieszka zły duch, czasem nazywany Bajstrukiem, lub że w krzewie wyrasta korzeń tak wielki jak dziecko, zwany korzeniem szatana. Naruszenie korzeni bzu groziło nie tylko różnymi chorobami, ale także pomorem bydła lub powodzią. Nawet przypadkowe poruszenie korzenia mogło spowodować, że „kołtun”, ukryty pod bzem, mógł się do człowieka przyczepić. Na miejscu, gdzie wycięto bez, nic już się nie urodziło, a nie należało tam stawiać domu, gdyż było to siedlisko diabła. Dlatego też przed tym krzakiem czarownice wypowiadały swe zaklęcia. Kijem bzowym nie wolno było uderzyć krowy, bo by uschła.

Dojrzewające owoce czarnego bzu
W dawnych czasach, kiedy świat realny mocno splatał się ze światem duchowym, wokół tej rośliny narastały liczne mity i praktyki magiczne / Fot. Pixabay.com

W wielu krajach europejskich, szczególnie w XVII wieku, nie wolno było palić bzem w piecu, ponieważ mogło to wywołać u całej rodziny parch na głowie i na twarzy, a w najlepszym wypadku wrzody na różnych częściach ciała. Co więcej, użycie piszczałki zrobionej z bziny groziło sczernieniem i pomarszczeniem twarzy.

Wierzono także, że kto zaśnie pod czarnym bzem, może obudzić się dopiero w świecie podziemnym lub zostać w magiczny sposób przeniesiony pod inne drzewo. Uważano, że jest to prawdą tylko dla osoby opanowanej przez ciemne moce lub takiej, która skrzywdziła drzewo. Nikt rozsądny nie wykonałby kołyski dla dziecka z drewna bzu, ponieważ było to wręcz proszenie się o nieszczęście. Ważne jest, aby pamiętać o ostrożności w obchodzeniu się z czarnym bzem, gdyż możemy mieć do czynienia nie tylko z rośliną, ale z czarownicą, która przybrała jego formę. Lekceważenie tej rośliny jest zawsze niebezpieczne.

Sprawdź: Róża chińska właścicielom ponoć przynosi pecha i powoduje problemy zdrowotne

Co symbolizuje kwiat czarnego bzu?

Kwiaty czarnego bzu, drobne, białe i bardzo aromatyczne, tworzące szerokie kwiatostany zwane baldachami, również posiadały swoją specyficzną symbolikę i zastosowanie w wierzeniach ludowych. Były one symbolem nowych początków i odrodzenia. Wierzono, że kwiat bzu, który miał więcej niż cztery płatki, przynosił szczęście.

Szczególne znaczenie przypisywano kwiatom zebranym w Noc Świętojańską, która była dniem wróżb i czarów. Kwiecie bzowe należało zbierać przed Nocą Świętojańską i ostatnim dniem Sabatu Litha, gdyż potem czarownica je „osmrodziła” i stawały się niepożyteczne. Uważano, że kwiaty na herbatkę przeciw przeziębieniu będą działać tylko wtedy, gdy zostaną zerwane w noc świętojańską o północy. Zjedzenie kiści kwiatów zanurzonych w cieście w tym dniu miało zapewniać ochronę przed chorobami w danym roku.

Kwiaty czarnego bzu
Kwiaty czarnego bzu skupione są w baldachy. Gdy mają więcej niż cztery płatki, wróżą szczęście / Fot. Pexels.com

Czarny bez w tworzeniu instrumentów muzycznych

Drewno czarnego bzu jest twarde i odporne na gnicie, a wewnątrz pnia i gałęzi znajduje się kanał wypełniony łatwą do usunięcia, białą ligniną. Po zdjęciu kory drewno to ma charakterystyczny żółto-złoty kolor, który zanika po wyschnięciu, ale nasączenie olejem lnianym częściowo przywraca naturalny kolor.

Z drewna bzu czarnego wyrabia się wiele tradycyjnych instrumentów muzycznych. Choć obecnie trudno znaleźć autentyczne przykłady w Polsce, jeszcze w okresie międzywojennym umiejętności te były powszechne. W Karpatach i na Kurpiach z bzu czarnego wytwarzano fujarki, rososzki z piórkiem, klarnety, szałamaje, dutki, multanki oraz flety. Szczególnie cenne do ich wykonania były konary, w które uderzył piorun, gdyż wierzono, że cechowały się one najpełniejszym brzmieniem.