Wiosna i lato to najlepszy czas, by wybrać się do lasu z koszykiem i nożykiem. W wielu miejscach znajdziemy nie tylko grzyby, ale też jadalne zioła, liście i kwiaty. Rośliny te mają nie tylko ciekawe smaki, ale też właściwości zdrowotne. Niektóre z nich znamy od dziecka, inne dopiero zyskują popularność. Warto wiedzieć, co zbierać, gdzie i kiedy – i jak wykorzystać to, co oferuje nam natura.
Spis treści
Czosnek niedźwiedzi – wiosenna gwiazda podmokłych lasów
Zaczynamy od czosnku niedźwiedziego, który z roku na rok staje się coraz bardziej znany. Gdzie rośnie czosnek niedźwiedzi? Spotkamy go głównie w lasach liściastych, najczęściej w miejscach wilgotnych i cienistych. Jego charakterystyczne liście pojawiają się już w marcu i kwietniu. Pachnie intensywnie, podobnie do czosnku znanego z kuchni. Najlepiej zbierać liście młode, jeszcze przed kwitnieniem. Możemy je potem dodać do masła, past kanapkowych, zup czy pesto. Czosnek niedźwiedzi jest objęty w Polsce częściową ochroną gatunkową. Oznacza to, że ze stanowisk naturalnych możemy go zbierać jedynie ręcznie (tylko liście), na podstawie zezwolenia wydanego przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska. Nie zbierajmy go także w parkach narodowych ani rezerwatach. Przed zbiorem warto też upewnić się, że nie pomyliliśmy go z konwalią majową, która jest trująca.

Sprawdź, jak suszyć czosnek niedźwiedzi
Pokrzywa – niepozorna, ale bardzo wartościowa
Pokrzywę znamy chyba wszyscy. Omijaliśmy ją szerokim łukiem w dzieciństwie, ale dziś wraca do łask. Zbieramy ją w rękawiczkach, najlepiej zanim zakwitnie. Wystarczy ją zblanszować, by pozbyć się parzących właściwości. Jest bogata w żelazo, wapń i witaminę C. Możemy z niej zrobić zupę, dodać do farszu lub zmiksować z owocami i wodą na zielony koktajl. Pokrzywa rośnie niemal wszędzie – nad rzeką, przy leśnej drodze, na polanie. Wybierajmy miejsca z dala od ruchu samochodowego.
Młode pędy sosny i świerku – smaki lasu zamknięte w syropie
W maju i czerwcu zbieramy młode, jasnozielone pędy drzew iglastych. Mają przyjemny, żywiczny aromat. Sosnowe i świerkowe końcówki najlepiej nadają się na syrop. Wystarczy zasypać je cukrem i zostawić w słoiku. Po kilku dniach wypuszczą sok, który możemy zlać i przechowywać. Działa łagodząco na gardło i kaszel. Używajmy tylko młodych pędów – starsze są zbyt twarde i gorzkie. Zbierajmy je rozważnie, nie uszkadzając całych drzew.
Dziki bez czarny – aromatyczne kwiaty i ciemne owoce
Bez czarny znajdziemy na skrajach lasów i przy polnych drogach. W maju i czerwcu kwitnie, a jesienią daje ciemne jagody. Kwiaty mają delikatny zapach i świetnie sprawdzają się w lemoniadzie albo cieście naleśnikowym. Owoce są bogate w antocyjany, ale trzeba je ugotować, bo surowe są trujące. Możemy z nich zrobić syrop, sok albo konfiturę. Warto pamiętać, że dojrzałe owoce barwią ręce i ubrania – warto zabrać rękawiczki.

Podagrycznik i szczawik zajęczy – jadalne chwasty z obrzeży lasu
Podagrycznik był dawniej bardzo cenioną rośliną, dziś często traktujemy go jako uporczywy chwast. A to przecież jadalny liść, o smaku przypominającym pietruszkę. Najlepiej zbierać młode listki, zanim staną się łykowate. Można je dodawać do sałatek albo na kanapki. Szczawik zajęczy jest z kolei bardziej kwaśny – przypomina trochę smak rabarbaru. Rośnie w zacienionych, wilgotnych miejscach. Jego liście w kształcie serc możemy dodawać do zup, sosów i sałatek.
Żywokost – roślina o silnych właściwościach leczniczych
Choć żywokost nie nadaje się do jedzenia w dużych ilościach, ma zastosowanie zewnętrzne. Z jego korzenia można zrobić maść na bóle stawów, siniaki i stłuczenia. Wcześniej suszymy go i zalewamy alkoholem albo tłuszczem. Znajdziemy go przy rowach i na wilgotnych łąkach, czasem na obrzeżach lasów. Rozpoznajemy go po fioletowych, zwisających kwiatach i dużych, szorstkich liściach.
Mniszek lekarski – popularny składnik sałatek i syropów
Mniszka lekarskiego nie trzeba nikomu przedstawiać. Wiosną żółci się całe łąki i skraje lasów. Zbieramy młode liście, które mają lekko gorzki smak. Sprawdzą się w sałatkach, szczególnie z dodatkiem jajka albo orzechów. Z kwiatów zrobimy syrop, który przypomina miód. Można też spróbować marynować pąki kwiatowe w occie – będą smakowały podobnie do kaparów.

Kiedy zbierać i jak się przygotować?
Zbierając zioła i rośliny dziko rosnące, musimy znać podstawy. Warto mieć atlas roślin, najlepiej z kolorowymi zdjęciami. Przydaje się też aplikacja rozpoznająca gatunki – choć nie zawsze jest w stu procentach skuteczna. Zbierajmy tylko te rośliny, które rozpoznajemy na pewno. Zbieramy je w suchy dzień, z dala od dróg i pól opryskiwanych pestycydami. Nie wyrywajmy wszystkiego – zostawmy część roślin, by mogły dalej rosnąć. Do zbiorów wystarczy nożyk, koszyk i bawełniana torba.
Dziko, ale z rozsądkiem
Dziko rosnące rośliny to nie tylko ciekawostka. To prawdziwe bogactwo smaków i wartości odżywczych. Zbierając z umiarem i rozwagą, możemy wzbogacić naszą kuchnię i domową apteczkę. Las oferuje więcej, niż nam się wydaje – trzeba tylko nauczyć się patrzeć uważnie. I pamiętajmy, że nie wszystko, co wygląda jadalnie, jest bezpieczne. Jeśli nie mamy pewności – lepiej nie ryzykować.
