Lawenda pięknie pachnie, odstrasza komary i uspokaja. Chętnie sadzimy ją w ogrodach i doniczkach. Jednak kiedy mamy kota, zaczynamy się zastanawiać: czy ten zapach jest bezpieczny dla naszych pupili? Czy lawenda może im zaszkodzić? Sprawdzamy, co na ten temat mówią eksperci. Czy lawenda jest bezpieczna dla kota?
Spis treści
Koty i wrażliwość na rośliny
Koty to zwierzęta niezwykle wrażliwe na substancje zawarte w roślinach. Ich organizm metabolizuje toksyny inaczej niż u ludzi czy psów. Wiele ziół i kwiatów, które dla nas są zupełnie nieszkodliwe, może okazać się niebezpiecznych dla kota. Powodem jest brak pewnych enzymów wątrobowych, które odpowiadają za rozkład związków chemicznych obecnych w niektórych olejkach eterycznych.
Nie chodzi tylko o zjedzenie rośliny. Kontakt z jej liśćmi, pyłkiem albo nawet samym zapachem może wywołać reakcję. Układ oddechowy kota jest bardzo delikatny. Dlatego powinniśmy zwracać uwagę na to, co sadzimy w domu, na balkonie i w ogrodzie. Lawenda często pojawia się w tej dyskusji. Pachnie intensywnie, jest obecna w kosmetykach, świecach i saszetkach do szaf.
Sprawdź, lawenda czy kocimiętka? Które fioletowe kwiaty posadzić na rabacie?
Lawenda w formie naturalnej
Roślina lawendy w ogrodzie czy doniczce zazwyczaj nie stanowi dużego zagrożenia dla kota. Jeżeli kot nie próbuje jej gryźć, ryzyko jest minimalne. Sama obecność krzaczka na balkonie czy parapecie rzadko prowadzi do poważnych objawów. W niektórych przypadkach może wystąpić łagodna reakcja alergiczna. Może to być kichanie, łzawienie oczu lub chwilowy kaszel. Objawy te z reguły ustępują same. Ważne, by obserwować zachowanie kota i nie zostawiać go z rośliną bez nadzoru.
Problem zaczyna się wtedy, gdy kot zaczyna intensywnie lizać liście lub je gryźć. Substancje zawarte w lawendzie, głównie linalol, mogą być toksyczne przy większym spożyciu. Może wtedy dojść do zaburzeń żołądkowych, ślinotoku lub wymiotów. Taki przypadek wymaga kontaktu z weterynarzem. Dlatego nie zaleca się ustawiania lawendy w miejscach, do których kot ma swobodny dostęp.

Olejek lawendowy – realne zagrożenie
Najwięcej problemów sprawia nie sama roślina, lecz jej olejek eteryczny. W tej skoncentrowanej formie lawenda może być niebezpieczna. Olejki zawierają silnie działające substancje, które łatwo wchłaniają się przez skórę i drogi oddechowe. Wdychanie ich przez kota może prowadzić do trudności z oddychaniem, osłabienia, a nawet drgawek.
Sytuacja staje się groźna, gdy używamy dyfuzorów zapachowych. Nawet jeśli my ledwo czujemy zapach, dla kota może być on bardzo intensywny. Koty mogą wtedy uciekać z pomieszczenia, chować się, kaszleć lub mieć problemy z oddychaniem. Szczególnie niebezpieczne są przypadki, gdy olejek zostanie rozlany na sierść. Kot, czyszcząc się, zlizuje substancję i naraża się na zatrucie.
Nie powinniśmy też wcierać olejku lawendowego w skórę kota ani używać go w produktach pielęgnacyjnych. Nawet mała ilość może spowodować poważne konsekwencje zdrowotne. Olejek lawendowy nie powinien być stosowany w pomieszczeniach, w których przebywają koty. Jeżeli już bardzo chcemy korzystać z jego właściwości, musimy zapewnić kotu dostęp do innych pomieszczeń.
Sprawdź, czy bukszpan jest trujący dla kota
Jak rozpoznać objawy zatrucia?
Zatrucie lawendą u kota może przebiegać różnie. Wiele zależy od ilości spożytej lub wdychanej substancji. Najczęstsze objawy to wymioty, brak apetytu, ślinotok i letarg. Kot może też mieć trudności z poruszaniem się, drgawki lub problemy neurologiczne. W cięższych przypadkach może dojść do uszkodzenia wątroby. Objawy te nie pojawiają się natychmiast. Mogą wystąpić po kilku godzinach lub dopiero następnego dnia. Dlatego tak ważna jest obserwacja.
Jeśli podejrzewamy zatrucie, nie czekajmy. Powinniśmy natychmiast skontaktować się z weterynarzem. Warto mieć pod ręką informacje o roślinie lub produkcie, który mógł wywołać reakcję. To pomoże szybciej dobrać odpowiednie leczenie.
Czy musimy całkiem zrezygnować z lawendy?
Nie musimy od razu usuwać lawendy z domu. Wystarczy stosować ją odpowiedzialnie. Jeżeli mamy ogródek lub balkon, warto sadzić lawendę w miejscach trudno dostępnych dla kota. Możemy też ograniczyć kontakt przez ogrodzenia z siatki lub ustawienie donic na wysokości. W domu warto zrezygnować z olejków, świec zapachowych i saszetek z suszoną lawendą. Te formy działają mocniej i są trudniejsze do kontrolowania.
Bezpieczne korzystanie z lawendy wymaga uważności. Koty nie powiedzą nam, że źle się czują. Dlatego to od nas zależy, czy będą narażone na toksyczne substancje. Warto kierować się zasadą ostrożności. Jeżeli mamy wątpliwości, lepiej zrezygnować z ryzykownego produktu.

