Podlewanie wodą po ziemniakach. Zielony trik z kuchni babci. Rośliny pokochają ten płyn

Nie wylewaj wody z gotowania ziemniaków. Rośliny w domu i ogrodzie będą ci wdzięczne

Codziennie wylewamy ją do zlewu, nie zastanawiając się nad jej wartością. Tymczasem woda po gotowaniu ziemniaków może być cennym wsparciem dla roślin. Zarówno tych w doniczkach, jak i w ogrodzie. Wystarczy tylko wiedzieć, kiedy i jak ją wykorzystać. Poradzimy, dlaczego warto zachować wodę po ziemniakach i jakie są tego korzyści.

Co zawiera woda po ziemniakach?

Ziemniaki podczas gotowania oddają część składników do wody. Zawarte są w niej przede wszystkim skrobia, niewielkie ilości witamin, a także minerały. Znajdziemy tam potas, fosfor i magnez – składniki ważne dla zdrowia roślin. To dzięki nim woda po ziemniakach zyskuje wartość nawozową.

Choć stężenie tych składników nie jest wysokie, ich regularne podawanie może przynieść efekty. Trzeba jednak pamiętać o jednej zasadzie – woda powinna być niesolona. Sól może zaszkodzić korzeniom i zaburzyć gospodarkę wodną roślin. Jeśli gotujemy ziemniaki z dodatkiem soli, wody nie wykorzystujmy. W tej postaci nadaje się już tylko do odpływu.

Sprawdź, ile gotować ziemniaki

Jak przygotować wodę po gotowaniu ziemniaków do podlewania roślin?

Zanim podlejemy nią rośliny, warto poczekać, aż ostygnie. Letnia lub chłodna woda nie zaszkodzi korzeniom i nie wywoła szoku termicznego. Możemy nią podlewać rośliny doniczkowe, ale też warzywa w ogrodzie czy rośliny ozdobne. Woda po ziemniakach zadziała łagodnie, wspierając wzrost i poprawiając strukturę gleby.

W przypadku roślin domowych dobrze sprawdza się podlewanie raz na dwa tygodnie. Gleba nie powinna być zbyt mokra. Wystarczy niewielka ilość, która zasili ziemię i nie spowoduje gnicia korzeni. W ogrodzie możemy stosować ją częściej, zwłaszcza na grządkach warzywnych. Tam szybko się wchłonie, a zawarte w niej składniki zostaną przyswojone przez rośliny.

Ziemniaki przygotowane do gotowania
Ziemniaki przygotowane do gotowania / Fot. Pixabay

Dlaczego skrobia z ziemniaków działa korzystnie na rośliny?

Skrobia to wielocukier, który powstaje naturalnie w bulwach ziemniaka. W wodzie po gotowaniu tworzy lekko mleczny roztwór. Taka zawiesina może działać jak delikatny aktywator wzrostu. Z jednej strony poprawia mikroflorę gleby, z drugiej dostarcza niewielką dawkę energii dla mikroorganizmów.

Woda z ziemniaków i zawarta w niej skrobia może wspierać aktywność bakterii glebowych. Dzięki temu poprawia się struktura ziemi i lepiej przyswajane są inne składniki. W efekcie rośliny rosną bardziej równomiernie, a ich liście są intensywnie zielone. Oczywiście nie osiągniemy tego od razu. Potrzebna jest regularność i rozsądek w stosowaniu.

Do jakich roślin warto stosować wodę po ziemniakach?

Woda po gotowaniu ziemniaków sprawdza się przy paprociach, bluszczach, pelargoniach i ziołach. Możemy ją też zastosować przy storczykach, ale bardzo ostrożnie – tylko w niewielkiej ilości. Nie polewamy bezpośrednio kwiatów ani liści. Zawsze podajemy ją do ziemi.

W ogrodzie nadaje się do podlewania pomidorów, ogórków i sałaty. Dobrze wpływa na rośliny korzeniowe – marchew czy buraki. Możemy też wykorzystać ją przy trawniku lub krzewach owocowych. Warto obserwować reakcję roślin i dostosować częstotliwość podlewania. Zbyt częste podawanie może prowadzić do nadmiernego nagromadzenia skrobi w glebie, co nie zawsze jest korzystne.

Woda jako nawóz z recyklingu, czyli zero waste w praktyce

Coraz więcej mówi się o ograniczaniu marnowania wody. W kuchni mamy wiele okazji, by użyć jej ponownie. Woda po gotowaniu ziemniaków to jeden z przykładów. Możemy ją wykorzystać, zamiast wylewać. To nie tylko ekologiczne, ale też praktyczne. To po prostu zero waste w życiu codziennym. Szczególnie gdy mamy kilka doniczek lub niewielki ogródek.

Sprawdź, jak wykorzystać wodę po gotowaniu jajek

Jeśli gotujemy ziemniaki często, warto zbierać wodę do pojemnika. Po ostygnięciu możemy przelać ją do konewki i zużyć przy pierwszej okazji. Takie działanie to dobry nawyk, który z czasem staje się czymś naturalnym. Dbanie o rośliny nie musi oznaczać kupowania drogich nawozów. Czasem wystarczy spojrzeć na to, co już mamy pod ręką.

Co jeszcze możemy zyskać?

Stosując wodę po ziemniakach, zyskujemy nie tylko lepszy wzrost roślin. Zauważamy też, że ziemia staje się bardziej wilgotna i pulchna. Skrobia pomaga zatrzymać wodę w glebie na dłużej. Dzięki temu podlewamy rzadziej, a rośliny mają dostęp do wilgoci nawet w cieplejsze dni.

Taki domowy sposób pozwala też lepiej kontrolować, co trafia do naszych roślin. Bez chemii i sztucznych dodatków. W ogrodzie to może być ważne zwłaszcza wtedy, gdy uprawiamy warzywa do jedzenia. Woda po ziemniakach to mały krok w stronę naturalnej pielęgnacji. Prosty i tani.